Dziś moi drodzy, po kilku postach z poradami i recenzjami nastała pora na post ze stylizacją. Cóż więcej mówić? Chciałabym przybliżyć wam troszkę mój styl. Podobają mi się różne ubrania począwszy na koronkach nawet różowych no i np. tiulu, skończywszy na ciężkich skórzanych dodatkach. Zmieniam się tak często jak humor kobiety w ciąży :). Jednak najbliżej mi na zewnątrz do tego, co jest odzwierciedleniem tego wewnątrz. Lubię kobiecość - ba uwielbiam ją! Jednak mój dosyć dominujący charakter, nie pozwala mi, abym na zewnątrz wyglądała jak płatek kwiatka.
W konkursie na samym początku działalności, proponowałyście, abym przygotowała post - jak ubierać się do pracy. Moja praca, tzn, moje prace bo jest ich kilka, wymagają ode mnie sporo wyrzeczeń. Gdyby wszystko kończyło się na pracy przy biurku,mogłabym nadużywać spódnic,sukienek, szpilek ach-wszystkiego taaakiego kobiecego. Jednak do pracy dojeżdżam 90km, swoje na przystanku muszę odstać, zimą nie polecam z resztą w ogóle nie polecam :). Później kilka godzin za biurkiem, szansa aby troszkę odtajać i ruszam dalej w drogę, latając jak zwariowana po zakątkach zatłoczonego miasta, moim super, ekstra, sportowym Seicento :). Czy nadal uważacie, że dałabym radę nadużywać spódniczek?
Swoją drogą, jestem bardzo władcza, co często przeszkadza mi w życiu. Jednak i na tym opiera się mój strój. Gdy wychodzę z domu, muszę czuć się pewnie. Nie mogę zastanawiać się czy zaraz mi coś gdzieś wystrzeli, pęknie, zatrze się, zaciągnie czy po prostu złamie. Gdy zakładam obcasy - tak jak w tej stylizacji, to sprawdzone. Niestety mój szybki, zdecydowany, stawiany od pięty krok, nie współpracuje z pięknymi wąskimi szpileczkami :) Workery, cięższe podeszwy, płaskie spody - rzecz jasna,akceptują mój krok w 100%. Takie też obuwie polecam. Zauważyłam również wśród pań pewną tendencję, jeśli but troszkę za luźny - odpada. Ja mam rozmiar 35, więc obuwie najlepiej znaleźć dla mnie w obuwniczym dla dzieciaków, ale przecież gdzie stara baba wśród motylków i puchatków będzie szukać sobie butów? Moi kochani - porada jest taka, kupuję 36 i pcham wkładki :) Sporadycznie można znaleźć w sklepach obuwie w rozmiarówce tzw. "połówkowej", ale wkładki, brak połówek idealnie zastępują. Można podnieśc piętę nieco wyżej, wtedy za mały but będzie wygodniejszy. Można za dużego buta wyrównać do naszego rozmiaru wkładkami, których typów jest więcej niż liści na drzewie. A co gdy pięta obciera? zapiętki :) i silikonowe, i na stałe. Do butów na obcasie, które zazywyczaj,po weselach, stdniówkach itd. niemiłosiernie się rozbijają, polecam wrzucić silikonowe półwkładki - stałe,przylepiane na wysokości śródstopia, pod spodem lub silikonowe,które w każdej chwili można wyjąć umyć i używać do woli.
Na pewność siebie, wpływa nasze "dopracowanie".Nie za ciężki makijaż, spodnie, które nie wbijają się w brzuch i kości miednicy. Wszystko.Nie wyobrażam sobie, żebym miała 15 godzin każdego dnia, spędzać w napięciu - zwłaszcza, że przecież sama dobieram sobie garderobę.
Swoją drogą, uważacie pewnie, że przecież w wielu miejscach obowiązuje swoisty dress code. Oczywiście - biuro, urząd, pośrednictwo etc. wymaga elegancji. Ale dlaczego nie możemy jej przełamać? Koszula i jeansy?Czemu nie? Tylko nie róbmy pewnego rodzaju tandety. Im więcej dzieje się na jeansach, przecierki, błyskotki, to już za dużo - ale klasyczne jeansy, dla jednej figury rurki, dla drugiej proste nogawki, a dla innych nawet dzwony, wyglądają wyjątkowo ładnie, w zestawieniu z eleganckimi koszulami, tunikami i marynarkami. Do tego buty na słupku, bo taki nie jest za toporny, jak np. do sukienki.
Pamiętajcie, najlepiej wyglądamy w tym - w czym dobrze się czujemy. Nikt nie mówi, że trzeba kupować tylko to co drogie. Jeśli oszczędzamy, a kto nie oszczędza? Warto wykorzystać różne przeceny - trafić coś taniej. Jeśli nie jesteś pewna co kupić, kupuj to co da radę zestawić z pozostałą częścią Twojej garderoby. A co najważniejsze, jeśli nie wiesz jak dopasować kolory -szukaj wśród kontrastów lub wspólnych tonacji.
Tyle moje kochane na dzisiaj. Odnośnie stylizacji ? Mój gust, mój styl. Pewniara, wręcz. ;) Muszę się czuć tak dobrze, czuć się tak jakby mnie nigdzie nie było - a to co mam na sobie, aby było moją drugą skórą, albo tą własną jedyną skórą.
Okulary/Sunglasses - Ray Ban
Torebka/Bag - Mom's shop
Szalik/Scarf - Tally Weijl
Koszula/Shirt - Tally Weijl
Spodnie/Trousers - Ci Sono
Tunika/Tunic - DESIGN HISTORY
Buty/Shoes - ZARA
Kurtka/Jacket - Reserved