Jesień
moje drogie to idealny czas na spacery, na rozmowy, na nawiązywanie kontaktów.
Jesień to czas … - a dlaczegóż nie na zakochanie?
Praktycznie w każdym mieście i miasteczku, mamy
miejsce na spacery, na randki, na spotkania. Dzisiaj zatem podpowiem troszkę
tym, które zawsze z randkami mają problem, a może i nawet tym, które problemu
nie mają na takich spotkaniach, ani w przygotowaniu się do nich.
Po pierwsze polecam odstresowanie się, czasem
pierwsza randka, a czasem już któraś z kolei może przysporzyć nas o niezły
zawrót głowy no i nerwy.
Przed nami klika punktów, które działają – nic
specjalnego, ale warto mieć wszystko dopięte na ostatni guzik (byle nie
koszulę, pod szyję J !)
1.Muzyka łagodzi obyczaje – pamiętaj przed
spotkaniem, że bardzo łatwo się odstresować. Spokojna muzyka, relaksacyjna bądź
odgłosy natury mogą kogoś drażnić, ale rzecz jasna to kwestia gustu. Ja
osobiście polecam takich artystów jak Diana Krall, Eric Clapton etc. Warto,
sprawdzone!
2. Co za dużo – to niezdrowo. Czasem przez całe
zamieszanie, wydaje nam się im więcej tym lepiej. Cóż, wiemy że niekoniecznie.
Zacznijmy od stroju. Lepiej wybrać coś klasycznego, najlepiej z materiału,
który nie skrępuje naszych ruchów (nie będzie ściskał już i tak bolącego
brzucha). Warto wyglądać lekko, nie jest ważne jaka to pora roku – ale jeśli
mówimy o spacerach to jeśli chodzi o lekkość to pory roku, oprócz zimy
(przecież i tak jesteśmy wtedy opatulone ;) ). Sukienka, spodnie i koszula,
byle nie kilka warstw, byle nie za grubo, bo przecież wtedy możemy skończyć jak
cały mokry maratończyk po pobiciu swojego rekordu. Pamiętajmy – bez przesady.
No to jeśli jesteśmy przy stroju, przejdźmy do butów. Jeśli nie mamy wprawy lub
nie nosiłyśmy jeszcze butów, które planujemy założyć (zwłaszcza tych na
wysokiej sexi szpilce), może lepiej nie próbujmy, bo może się skończyć tzw.
Szlifem po bruku, na środku deptaku albo parku. Bądźmy naturalne! Jeśli strój
mamy, musimy, wręcz nie możemy zapomnieć o makijażu. Lekki! Dziewczyny błagam
lekki! Ileż to razy poprawiałam Poliki, że później gdyby nie lustro w świetle
dziennym, wyglądałabym na spotkaniu jak pajac… ach… wklepmy lekko i niedużo
podkładu, delikatnie zmatujmy pudrem troszkę różu lub bronzera i rzęęęęsy!
Wszystko się może zdarzyć, a szkoda przytulając się w kinie ubrudzić facetowi
jego – pewnie też starannie dobraną garderobę – ba może nawet nową koszulę!
Dodatki? Byleby sobie nie zaciągnąć rajtek bransoletką, nie naciągnąć uszu
niczym przedstawicielka plemienia afrykańskiego i nie założyć na szyję łańcucha
podobnego do tego, którym wybranek uwiązał psa przy budzie. Torebka? Broń Boże
duży wór!!!!! Tak, tak ja też w szafie mam głównie duże wory, bo gdzież
pomieściłabym młotki, szampony, zakupy, chusteczki, suszarki… i hmm co tam
jeszcze w damskiej torebce (…) . Mała torebunia, aby zachować kompromis też to
być nie musi, ale chociaż coś średniego, najlepiej do założenia przez ramię – jeśli szykuje się
mniej elegancki spacer. W torebce – proszę was – jedynie to co potrzebne –
POTRZEBNE!
3.Nerwy w konserwy. Bardzo logiczne, że większość z
nas się stresuje – polecam już tuż przed przygotowaniami głęboką łyżkę stołową
syropku z meliski – spokój gwarantowany.
4. The time is now. Moje drogie, bardzo ważnym
aspektem jest punktualność. Nie możecie zapomnieć o tym, że nie spóźnianie się
jest równoważne z szacunkiem do osoby, z którą się umawiamy – zatem bądźcie
czujne – kilka przypominających budzików przypomina czy w telefonie nie
zaszkodzi.
5. Psik, psik ….aaaa psik! Ostatnie spojrzenia w
lustro, poprawki i lakier do włosów (oczywiście dla tych, które go używają)
Jeśli na głowie zrobisz skorupę – załamka , wystarczy psik psik …aaa jeśli już
dookoła was słychać Aaaaaapsik! To znaczy, że chyba przesadziłyście.
6. Shake! Witamy się buzi buzi, pitu pitu … Guma do
żucia w ustach jest – byleby nikt nie uznał Cię za krówkę na pastwisku, żującą
trawę. Lekki zapach perfum, z ubrań wyparuje ale nie szkodzi jeśli psikasz je
tuż przed założeniem ( jakąś 1h przed wyjściem). Kiedyś w jakimś mądrym piśmie
wyczytałam, ba później przetestowałam – że perfumujemy się w miejscach gdzie
wyczuwalne jest nasze tętno. Utrzymują się długo oraz systematycznie dają o
sobie znać J
7. Reszta w Twoich rękach, nie pchaj się sama w
kłopoty. Nie jedz jak słoń, nie jedz na randce też za mało. Nie wstydź się iść
do toalety. Ewentualne swoja wpadki obracaj w żart – faceci doceniają kobiety z
dystansem do siebie.
To tyle, prawdę mówiąc, ja osobiście jestem bardzo
pewna siebie i mimo wszystko zawsze się denerwuję, ale podstawą jest odpowiedni
przygotowanie się. Jeśli mamy plan – to cóż za problem go zrealizować?
Poniżej przedstawię wam kilka produktów, które są
idealne na randkę i na 100% nas nie zawiodą.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz