niedziela, 8 września 2013

Let's fall in Love




     Jesień moje drogie to idealny czas na spacery, na rozmowy, na nawiązywanie kontaktów. Jesień to czas … - a dlaczegóż nie na zakochanie?
Praktycznie w każdym mieście i miasteczku, mamy miejsce na spacery, na randki, na spotkania. Dzisiaj zatem podpowiem troszkę tym, które zawsze z randkami mają problem, a może i nawet tym, które problemu nie mają na takich spotkaniach, ani w przygotowaniu się do nich.

Po pierwsze polecam odstresowanie się, czasem pierwsza randka, a czasem już któraś z kolei może przysporzyć nas o niezły zawrót głowy no i nerwy.
Przed nami klika punktów, które działają – nic specjalnego, ale warto mieć wszystko dopięte na ostatni guzik (byle nie koszulę, pod szyję J !)
1.Muzyka łagodzi obyczaje – pamiętaj przed spotkaniem, że bardzo łatwo się odstresować. Spokojna muzyka, relaksacyjna bądź odgłosy natury mogą kogoś drażnić, ale rzecz jasna to kwestia gustu. Ja osobiście polecam takich artystów jak Diana Krall, Eric Clapton etc. Warto, sprawdzone!
2. Co za dużo – to niezdrowo. Czasem przez całe zamieszanie, wydaje nam się im więcej tym lepiej. Cóż, wiemy że niekoniecznie. Zacznijmy od stroju. Lepiej wybrać coś klasycznego, najlepiej z materiału, który nie skrępuje naszych ruchów (nie będzie ściskał już i tak bolącego brzucha). Warto wyglądać lekko, nie jest ważne jaka to pora roku – ale jeśli mówimy o spacerach to jeśli chodzi o lekkość to pory roku, oprócz zimy (przecież i tak jesteśmy wtedy opatulone ;) ). Sukienka, spodnie i koszula, byle nie kilka warstw, byle nie za grubo, bo przecież wtedy możemy skończyć jak cały mokry maratończyk po pobiciu swojego rekordu. Pamiętajmy – bez przesady. No to jeśli jesteśmy przy stroju, przejdźmy do butów. Jeśli nie mamy wprawy lub nie nosiłyśmy jeszcze butów, które planujemy założyć (zwłaszcza tych na wysokiej sexi szpilce), może lepiej nie próbujmy, bo może się skończyć tzw. Szlifem po bruku, na środku deptaku albo parku. Bądźmy naturalne! Jeśli strój mamy, musimy, wręcz nie możemy zapomnieć o makijażu. Lekki! Dziewczyny błagam lekki! Ileż to razy poprawiałam Poliki, że później gdyby nie lustro w świetle dziennym, wyglądałabym na spotkaniu jak pajac… ach… wklepmy lekko i niedużo podkładu, delikatnie zmatujmy pudrem troszkę różu lub bronzera i rzęęęęsy! Wszystko się może zdarzyć, a szkoda przytulając się w kinie ubrudzić facetowi jego – pewnie też starannie dobraną garderobę – ba może nawet nową koszulę! Dodatki? Byleby sobie nie zaciągnąć rajtek bransoletką, nie naciągnąć uszu niczym przedstawicielka plemienia afrykańskiego i nie założyć na szyję łańcucha podobnego do tego, którym wybranek uwiązał psa przy budzie. Torebka? Broń Boże duży wór!!!!! Tak, tak ja też w szafie mam głównie duże wory, bo gdzież pomieściłabym młotki, szampony, zakupy, chusteczki, suszarki… i hmm co tam jeszcze w damskiej torebce (…) . Mała torebunia, aby zachować kompromis też to być nie musi, ale chociaż coś średniego, najlepiej do  założenia przez ramię – jeśli szykuje się mniej elegancki spacer. W torebce – proszę was – jedynie to co potrzebne – POTRZEBNE!
3.Nerwy w konserwy. Bardzo logiczne, że większość z nas się stresuje – polecam już tuż przed przygotowaniami głęboką łyżkę stołową syropku z meliski – spokój gwarantowany.
4. The time is now. Moje drogie, bardzo ważnym aspektem jest punktualność. Nie możecie zapomnieć o tym, że nie spóźnianie się jest równoważne z szacunkiem do osoby, z którą się umawiamy – zatem bądźcie czujne – kilka przypominających budzików przypomina czy w telefonie nie zaszkodzi.
5. Psik, psik ….aaaa psik! Ostatnie spojrzenia w lustro, poprawki i lakier do włosów (oczywiście dla tych, które go używają) Jeśli na głowie zrobisz skorupę – załamka , wystarczy psik psik …aaa jeśli już dookoła was słychać Aaaaaapsik! To znaczy, że chyba przesadziłyście.
6. Shake! Witamy się buzi buzi, pitu pitu … Guma do żucia w ustach jest – byleby nikt nie uznał Cię za krówkę na pastwisku, żującą trawę. Lekki zapach perfum, z ubrań wyparuje ale nie szkodzi jeśli psikasz je tuż przed założeniem ( jakąś 1h przed wyjściem). Kiedyś w jakimś mądrym piśmie wyczytałam, ba później przetestowałam – że perfumujemy się w miejscach gdzie wyczuwalne jest nasze tętno. Utrzymują się długo oraz systematycznie dają o sobie znać J
7. Reszta w Twoich rękach, nie pchaj się sama w kłopoty. Nie jedz jak słoń, nie jedz na randce też za mało. Nie wstydź się iść do toalety. Ewentualne swoja wpadki obracaj w żart – faceci doceniają kobiety z dystansem do siebie.

To tyle, prawdę mówiąc, ja osobiście jestem bardzo pewna siebie i mimo wszystko zawsze się denerwuję, ale podstawą jest odpowiedni przygotowanie się. Jeśli mamy plan – to cóż za problem go zrealizować?

Poniżej przedstawię wam kilka produktów, które są idealne na randkę i na 100% nas nie zawiodą.



Cukierki  Verbena - słodkie, no i nie będziecie mielić ustami jak krówka na pastwisku :)




Coś do ust, nie trzeba za dużo, a usta są piękne naturalne w każdą pogodę (nie natłuszcza, a zmiękcza - najlepsze rozwiązanie)!!!CARMEX


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz