Post miał już powstać w weekend, ale co za dużo to niezdrowo, a chociaż teraz wspomnę sobie chwilkę, sobotnią chwilkę, kiedy to "prawie, że sama wlazłam do wody". Na bosaka, buty w ręku - to chyba najlepsze pożegnanie lata, przywitanie jesieni. Zatem witaj - tylko bądź ciepła.
Coś o stylizacji. Prosty praktycznie niestylizacyjny code, bardzo casual - z obuwiem, które widoczne na zdjęciu. Przyznam jednak, że fajne szpilki również się do tego zestawu fajnie wkręcają. Mój kochany zegareczek Deja vu wskazał już jesienny czas, jednak wybrałam przełamujący się z jesienią dysk, a dokładnie jego kolory :) mój dysk-błysk. Piżamkowe alladynki, luźny sweter - nowa kolekcja swoją drogą i moje ukochane pudrowe kolory. Już chyba się nie przestawię na ciemności :) Chociaż ostatnio praktykuję czerń, ubolewam - skutki - złe samopoczucie.
Swoją drogą, wracając do zimna - macie jakieś ciekawe propozycje gdzie kupić fajny płaszcz - klasyczny, meeega klasyczny?
B.
Sweter - New Yorker/Amisu
Spodnie - VILA
Torebka - Cropp
Bransoletka - Bracelet SUN
Zegarek - Deja vu
Okulary - Davidoff






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz